Rozdział 4 : Yukine
-Acha czyli to wszystko dlatego -powiedział Sting Eucliffe do Graya ,który wszystko mu wyjaśnił. Siedzieli właśnie w pokoju zleceniodawcy i czekali aż ich blond włosa przyjaciółka się obudzi .
-Jest jedna rzecz ,która nie daje mi spokoju - zaczął Dragneel- Co ty tutaj robisz ?!
-Wracałem właśnie z misji i wyczułem jakiś dziwny zapach. -odpowiedział blondyn
-Co to był za zapach ? -zainteresowała Lucy ,która właśnie schodziła do pokoju gościnnego
-Lucy!!-krzyknął różowowłosy i podbiegł do Heartfilli -Wszystko gra ? Dobrze się czujesz? Powinnaś jeszcze leżeć !
-Nic mi nie jest - opowiedziała i podeszła do Stinga - Widocznie chłopaki Cię znają ale ja nie . Nadal nie powiedziałeś mi jak się nazywasz .
-Sting Eucliffe . A ty ?
-Lucy. -odparła - To jaki w końcu był to zapach ?
-Nie wiem. Ale wydawał się być jakiś dziwnie znajomy .
-Jeżeli o tym mówicie ja też to poczułem. Znałem ten zapach ,ale nie mogę sobie przypomnieć kto go nosi -powiedział Salamander.
-Ech... Pełno tu zagadek -skwitował czarnowłosy
Po kilku godzinach magowie postanowili ponownie wejść na górę . Gdy dotarli do schodów pożegnali się z blondynem i ponownie weszli po schodach. Tym razem zajęło im to mniej czasu. Po czterech godzinach dostali się na górę. Przed nimi ukazała się ogromna jaskinia . Bez wachania do niej weszli .
-Ale tutaj strasznie -powiedziała do siebie Lucy
Na wszystkich ścianach dało się zauważyć wielkie pajęczyny . Heartfillia aż pisnęła ze strachu. Po około 30 minutach dotarli do wielkiej groty oddzielonej mostkiem . Przeszli przez mostek a on od razu się zawalił .
-No i super jak teraz przejdziemy -skwitowała blondwłosa .
-Nie martw się coś się wymyśli- odpowiedział jej Natsu i posłał jej swój sławny uśmiech a ona mimowolnie także się uśmiechnęła. Poszli dalej a przed nimi ukazał się ogromny pająk (fuuuu nienawidze pająków są obleśne !) . Od razu zaatakowali go swoimi atakami .
-Ryk Ognistego Smoka !
-Lodowe tworzenie :Gejzer !
-Otwórz się bramo Lwa :Leo . Otwórz się bramo Strzelca : Sagitarius . Otwórz się bramo Skorpiona : Scorpio .
Przed Lucy ukazały się trzy duchy. Wydała im polecenia a oni obrzucili go swoimi atakami. Gray z Natsu przyglądali się poczynaniom blondwłosej .
Po godzinie dało się wyczuć zmęczenie magów . Niestety po pająku nie dało się tego zauważyć. Nagle pająk zamachnął się jednym odnurzem tak ,że Gray ,który został trafiony odleciał daleko w tył i stracił przytomność.
-Gray!!! -krzyknęli obaj magowie. Chcieli do niego podbiec ale nie mogli opuścić gardy. Lucy opadała już z sił i ledwo trzymała się na nogach. To samo można było powiedzieć o Natsu, na którego twarzy i rękach zaczęły pojawiać się łuski. W pewnej chwili blondwłosa upadła na ziemię i wyczuła coś pod ręką . Był to klucz. Miał biały kolor i na górze był narysowany smok. Nie wachała się ani przez chwilę tylko zawołała :
-Otwórz się Bramo Smoka ! -krzyknęła nie znała jego imienia więc powiedziała bez drugiej części. Natsu popatrzył się w jej stronę i zobaczył dużego białego smoka.
(sory za jakość )
-Zaatakuj go skrzydłem !-krzyknęła a smok uderzył skrzydłem zamrażając przy tym przeciwnika ,który rozkruszył się na małe kawałki. Natsu i Lucy stali osłupieni patrząc na smoka ,który przemienił się w białowłosego chłopaka w ich wieku.
-K-kim ty jesteś !!!!!!??-krzyknęli oboje
-W sumie to nie wiem -odpowiedział - wiem tylko tyle ,że ciąży na mnie klątwa ,która zmienia mnie w gwiezdnego smoka. Tak naprawdę jestem Śnieżnym Smoczym Zabójcą .
Magowie nie wiedzieli co mają na to wszystko powiedzieć .
-A jak Ci na imię ?- zapytała blondwłosa gdy wyrwała się z transu
-Yukine -powiedział
-A nazwisko?-zapytał się różowowłosy
-Nie wiem -odpowiedział ze smutną miną
-Nie martw się ściągniemy z Ciebie klątwę i znów staniesz się człowiekiem . -powiedziała magini i uśmiechnęła się do niego . On także się uśmiechnął . Również miał piękny uśmiech . Wyglądał jak białowłosa kopia Natsu.
-Dziękuję wam -szepnął i zaczął płakać . Blondynka podeszła do niego i przytuliła .
-Możesz ze mną zostać tak długo jak zechcesz . Nie musisz odchodzić do Gwiezdnego Świata. -powiedziała Heartfillia.
-Dz-dziękuję -odpowiedział nadal płacząc
-To jak idziemy ? -zapytał się różowowłosy
-Tak tylko musimy obudzić Graya -odparła . Podeszli do Graya i go obudzili . Od razu zaczęły się sypać pytania co do Yukine. Opowiedzieli mu wszystko od początku do końca. Wyszli z groty i pozostał im już tylko jeden problem . Most był zawalony nie mieli jak dostać się na drugą stronę.
-Z tym nie będzie problemu -powiedział Yukine i zmienił się w smoka - Wskakujcie !
Tak wylecieli z jaskini . Podlecieli pod dom zleceniodawcy ,odebrali nagrodę i poszli na peron. By nie rzucać się w oczy pojechali pociągiem a nie smokiem . Podróż zajęła im sporo czasu. Gdy tylko dotarli różowowłosy rzucił się na ziemię i zaczął 'przywitanie' z ziemią . Blondwłosa powiedziała mu żeby się pospieszył bo chce już iść do gildii. Natsu oderwał się od ziemi i ruszyli w stronę gildii, ale widok jaki tam zastali przeraził ich . Fairy Tail było doszczętnie zniszczone .
`Aiko
No i nowy rozdzialik. Mam nadzieję ,że się spodobał :D I dziękuję za 96 wejść dla was to pewnie mało ale dla mnie świadomość ,że ktoś to czyta jest super. Komentujcie !!!!