środa, 11 czerwca 2014

Gomenasai !


Gomene, gomene , gomene ! Pewnie mi nie wybaczycie ale , ale muszę zawiesić bloga ! *buuuuuuuuuuuubuuuu*
Hikaru : Nie płacz już nie płacz 
Łatwo Ci mówić dopiero założyłam bloga ! No ale oddaje moje rysunki na konkursik ^^ i muszę pracować ! By wygrać *poza mistrza * . Więc muszę jak najszybciej poprawić moją kreskę ! 
Wybaczcie mi !!!
Aiko & Hikaru

niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 6

Rozdział 6 : Upadek



Z dedykacją dla Mei-chan ! Arigatou kochana !


-No to nakurwiamy!!!-wykrzyknął Sting i razem z Rougiem zrobili połączony atak. Wszyscy magowie dawali z siebie aż w miejscu gdzie stał Natsu nastąpił wybuch.
-NOŻ KURWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -zaczął wrzeszczeć a na jego twarzy zaczęły pojawiać się łuski .
-Natsu? -Lucy podeszła do niego i położyła rękę na jego ramieniu .
-Nic mi nie jest -odpowiedział pospiesznie - Nie martw się ,obronię cię .
Zaczął biec w kierunku smoka i obsypywać go atakami .
-Wiem -powiedziała do siebie blondwłosa i podbiegła do rannego smoka.
-Yukine jak się czujesz ? -zapytała 
-Dziwnie -powiedział -widzę jakby przez mgłę .
-Wendy!!! -krzyknęła a po chwili w jej stronę zaczęła biec niebiesko włosa .
-Co się stało ? -powiedziała Wendy , ale gdy tylko zobaczyła smoka i proszące spojrzenie smoka od razu zabrała się do leczenia chłopaka. 
Blond włosa w tym czasie wezwała skorpiona,raka ,strzelca a nawet wodnika z pobliskiej rzeki .
-Dam z siebie wszystko... Laxus -powiedziała


Tym czasem przez wielką pustynię szedł człowiek z naciągniętym na głowę kapturem .
-Lucy... Potrzebujesz mnie ? -szepnął i ruszył w stronę swojej gildii zbaczając ze wcześniej obranego kursu.  Coś w nim wierzyło ,że jakimś dziwnym cudem jest ona w gildii.

Natsu atakował jak oszalały aż w końcu zdecydował się na swój ostateczny atak.
-Szkarłatny Lotos: Oślepiające Ostrze Feniksa ! 
Acnologia ryknął wzbił się w powietrze i odleciał rycząc przy tym ostatni raz nim wyleciał za góry. Natsu odwrócił się do Lucy by posłać jej swój sławny uśmiech ale nie zrobił tego na jego twarzy było wypisane przerażenie . Blondynka leżała w kałuży krwi . Swojej krwi . Obok niej siedział Yukine ,który próbował zatamować krwotok.Nawet nie wiedział co się stało.Dla niego czas biegł w spowolnionym tempie . Obok niego biegli ludzie z gildii chcący zobaczyć co się stało . Widział też młodą Marvell ,która już rozpoczęła leczenie . Wszystko zaczęło iść szybciej.
-Natsu! Natsu! -krzyczał ktoś ale on już tego nie słyszał bo zemdlał.

Obudził się w pokoju szpitalnym Fairy Tail ,które znajdowało się w piwnicy ,ponieważ gildia została zrujnowana. Rozejrzał się dookoła i zauważył jeszcze jedno łóżko. Podszedł do niego i ujrzał w nim Lucy. Cały jej brzuch został pokryty bandażami. Przybliżył się do niej i usiadł na krześle . Zauważył,że cała drży . Nie myśląc zbytnio ( a kiedy on myśli ? on wogóle posiada mózg ?-.-) położył się koło niej i otulił swoim ciepłem.

sobota, 7 czerwca 2014

Rozdział 5

Rozdział 5 : Naszyjnik



-J-jak to możliwe ?!!-krzyknęła Lucy 
-Co tu się kurwa stało !!!!!!!!!!!!?-wykrzykiwał w kółko Natsu
-Yukine zamień się w smoka i poszukaj naszej gildii-wydała polecenie blond włosa
-Dobrze - i przemienił się w białego smoka wleciawszy do góry
-Otwórz się Bramo Lwa :Leo ! - wypowiedziała Heartfillia a przed nią ukazał się jej przyjaciel.
-Wzywałaś ?-zapytał i poprawił okulary
- Tak, spróbuj namierzyć naszych przyjaciół ! -odpowiedziała
*~*
W tym czasie Yukine leciał na niebie w poszukiwaniu wróżek . Nagle wyczuł skupisko wielkiej energii i poleciał w jej kierunku. Pod nim ukazał się się ogromny niebieski smok a dookoła dzielnie walczących magów. Teraz zauważył . Nie tylko gildia ale także druga strona Magnoli była w krytycznym stanie. Zatoczył wielki łuk na niebie i spojrzał na smoka . Był co najmniej trzy razy większy od niego. Podleciał jeszcze bliżej i ujrzał te same okropne, chcące mordu oczy.
-Acnologia ! -wykrzyknął albo raczej wyryczał i od razu zaatakował go rykiem.
*~*
-Natsu co się stało ? - zapytała blondwłosa
-Znowu go czuje ! Ten zapach ! Teraz nie mam wątpliwości ! To Acnologia !!! - i w tym momencie usłyszeli walkę dwóch smoków . Szybko podbiegli bliżej , to co zobaczyli przeraziło ich jeszcze bardziej . Zobaczyli miasto ale to nie było najgorsze. Yukine leżał  cały we krwi.
-YUKINE!!!!!!!!!!!!!-wrzasnęła Lucy na całe gardło i podbiegła do niego
-Lu-lu-c-cy j-ja na-nadal m-mo-g-g-ę wa-walczyć -powiedział i spróbował wstać chwiejąc się przy tym
-Yukine odsuń się -powiedział Natsu
-A-ale-zaczął
-Odsuń się -powtórzył różowowłosy a smok ponownie osunął się na ziemię i zmienił postać tracąc przy tym przytomność .
-N-natsu -jąkała się blondynka a ten tylko odwrócił się i zaczął recytować :
-Szkarłatny lotos :Przenikające ogniste ostrza ! - krzyknął i zaczął atakować .
Po kilku godzinach magowie wręcz opadali z sił czego natomiast nie dało się poznać po Acnoligii. Lucy już nie wiedziała co ma  zrobić aż nagle coś jej się przypomniało. Gdy żegnali się ze Stingiem on dał jej naszyjnik ze złotym smokiem mówiąc przy tym ,że gdy tylko będzie go potrzebowała niech wypowie jego imię.
-Stingu proszę przybądź !! -krzyknęła
-Wzywałaś mała ! - przed nią ukazał się blondyn we własnej osobie a koło niego stał Rogue - zabrałem go ze sobą bo myślałem ,że się przyda !
-I chyba pierwszy raz dobrze pomyślałeś

czwartek, 5 czerwca 2014

Rozdział 4

Rozdział 4 : Yukine


-Acha czyli to wszystko dlatego -powiedział Sting Eucliffe do Graya ,który wszystko mu wyjaśnił. Siedzieli właśnie w pokoju zleceniodawcy i czekali aż ich blond włosa przyjaciółka się obudzi . 
-Jest jedna rzecz ,która nie daje mi spokoju - zaczął Dragneel- Co ty tutaj robisz ?!
-Wracałem właśnie z misji i wyczułem jakiś dziwny zapach. -odpowiedział blondyn
-Co to był za zapach ? -zainteresowała Lucy ,która właśnie schodziła do pokoju gościnnego
-Lucy!!-krzyknął różowowłosy i podbiegł do Heartfilli -Wszystko gra ? Dobrze się czujesz? Powinnaś jeszcze leżeć !
-Nic mi nie jest - opowiedziała i podeszła do Stinga - Widocznie chłopaki Cię znają ale ja nie . Nadal nie powiedziałeś mi jak się nazywasz .
-Sting Eucliffe . A ty ?
-Lucy. -odparła - To jaki w końcu był to zapach ?
-Nie wiem. Ale wydawał się być jakiś dziwnie znajomy .
-Jeżeli o tym mówicie ja też to poczułem. Znałem ten zapach ,ale nie mogę sobie przypomnieć kto go nosi -powiedział Salamander.
-Ech... Pełno tu zagadek -skwitował czarnowłosy
Po kilku godzinach magowie postanowili ponownie wejść na górę . Gdy dotarli do schodów pożegnali się z blondynem i ponownie weszli po schodach. Tym razem zajęło im to mniej czasu. Po czterech godzinach dostali się na górę. Przed nimi ukazała się ogromna jaskinia . Bez wachania do niej weszli . 
-Ale tutaj strasznie -powiedziała do siebie Lucy
Na wszystkich ścianach dało się zauważyć wielkie pajęczyny . Heartfillia aż pisnęła ze strachu. Po około 30 minutach dotarli do wielkiej groty oddzielonej mostkiem . Przeszli przez mostek a on od razu się zawalił .
-No i super jak teraz przejdziemy -skwitowała blondwłosa .
-Nie martw się coś się wymyśli- odpowiedział jej Natsu i posłał jej swój sławny uśmiech a ona mimowolnie także się uśmiechnęła. Poszli dalej a przed nimi ukazał się ogromny pająk (fuuuu nienawidze pająków są obleśne !) . Od razu zaatakowali go swoimi atakami .
-Ryk Ognistego Smoka !
-Lodowe tworzenie :Gejzer !
-Otwórz się bramo Lwa :Leo . Otwórz się bramo Strzelca : Sagitarius . Otwórz się bramo Skorpiona : Scorpio .
Przed Lucy ukazały się trzy duchy. Wydała im polecenia a oni obrzucili go swoimi atakami. Gray z Natsu przyglądali się poczynaniom blondwłosej . 
Po godzinie dało się wyczuć zmęczenie magów . Niestety po pająku nie dało się tego zauważyć. Nagle pająk zamachnął się jednym odnurzem tak ,że Gray ,który został trafiony odleciał daleko w tył i stracił przytomność. 
-Gray!!! -krzyknęli obaj magowie. Chcieli do niego podbiec ale nie mogli opuścić gardy. Lucy opadała już z sił i ledwo trzymała się na nogach. To samo można było powiedzieć o Natsu, na którego twarzy i rękach zaczęły pojawiać się łuski. W pewnej chwili blondwłosa upadła na ziemię i wyczuła coś pod ręką . Był to klucz. Miał biały kolor i na górze był narysowany smok. Nie wachała się ani przez chwilę tylko zawołała :
-Otwórz się Bramo Smoka ! -krzyknęła nie znała jego imienia więc powiedziała bez drugiej części. Natsu popatrzył się w jej stronę i zobaczył dużego białego smoka.
(sory za jakość )

-Zaatakuj go skrzydłem !-krzyknęła a smok uderzył skrzydłem zamrażając przy tym przeciwnika ,który rozkruszył się na małe kawałki. Natsu i Lucy stali osłupieni patrząc na smoka ,który przemienił się w białowłosego chłopaka w ich wieku.



-K-kim ty jesteś !!!!!!??-krzyknęli oboje 
-W sumie to nie wiem -odpowiedział - wiem tylko tyle ,że ciąży na mnie klątwa ,która zmienia mnie w gwiezdnego smoka. Tak naprawdę jestem Śnieżnym Smoczym Zabójcą .
Magowie nie wiedzieli co mają na to wszystko powiedzieć .
-A jak Ci na imię ?- zapytała blondwłosa gdy wyrwała się z transu
-Yukine -powiedział
-A nazwisko?-zapytał się różowowłosy 
-Nie wiem -odpowiedział ze smutną miną
-Nie martw się ściągniemy z Ciebie klątwę i znów staniesz się człowiekiem . -powiedziała magini i uśmiechnęła się do niego . On także się uśmiechnął . Również miał piękny uśmiech . Wyglądał jak białowłosa kopia Natsu.
-Dziękuję wam -szepnął i zaczął płakać . Blondynka podeszła do niego i przytuliła .
-Możesz ze mną zostać tak długo jak zechcesz . Nie musisz odchodzić do Gwiezdnego Świata. -powiedziała Heartfillia. 
-Dz-dziękuję -odpowiedział nadal płacząc
-To jak idziemy ? -zapytał się różowowłosy 
-Tak tylko musimy obudzić Graya -odparła . Podeszli do Graya i go obudzili . Od razu zaczęły się sypać pytania co do Yukine. Opowiedzieli mu wszystko od początku do końca. Wyszli z groty i pozostał im już tylko jeden problem . Most był zawalony nie mieli jak dostać się na drugą stronę.
-Z tym nie będzie problemu -powiedział Yukine i zmienił się w smoka - Wskakujcie !
Tak wylecieli z jaskini . Podlecieli pod dom zleceniodawcy ,odebrali nagrodę i poszli na peron. By nie rzucać się w oczy pojechali pociągiem a nie smokiem . Podróż zajęła im sporo czasu. Gdy tylko dotarli różowowłosy rzucił się na ziemię i zaczął 'przywitanie' z ziemią . Blondwłosa powiedziała mu żeby się pospieszył bo chce już iść do gildii. Natsu oderwał się od ziemi i ruszyli w stronę gildii, ale widok jaki tam zastali przeraził ich . Fairy Tail było doszczętnie zniszczone .


`Aiko





No i nowy rozdzialik. Mam nadzieję ,że się spodobał :D I dziękuję za 96 wejść dla was to pewnie mało ale dla mnie świadomość ,że ktoś to czyta jest super. Komentujcie !!!!

środa, 4 czerwca 2014

Rozdział 3 - Upadek


Na ulicach dało się zobaczyć ludzi chodzących po ulicach Magnolii . W pokoju pewnej blondwłosej dziewczyny dało się zauważyć Lucy i...Natsu ,który w nocy wszedł do pokoju Lucy . Hearfillia obudziła się i przeciągnęła nagle zauważyła koło siebie różowowłosego .
-Natsu co ty tu robisz !!!? -krzyknęła
-Lucy bądź trochę ciszej chce mi się spać -odarł zaspany i zasnął
Mimo , że bardzo krótko znała chłopaka postanowiła udać się za radą Miry.
-Natsu obiad -powiedziała
-CO!GDZIE!-dosłownie wyskoczył z łóżka i pobiegł do jadalni
-No to teraz muszę mu go robić . Ehhh... no i co ja zrobiłam -westchnęła Heartfillia i chwyciła się za głowę . 
Weszła do kuchni a obok zobaczyła Dragneela siedzącego w jadalni. Ominęła go i zaczęła przygotowywać obiad gdyż była już 14 . Przygotowanie naleśników zajęło jej około 10 minut . Gdy tylko podała do stołu Natsu dosłownie rzucił się na jedzenie. 
-Smacznego ! -krzyknął gdy blondwłosa zaczęła jeść
-Dziękuję -odpowiedziała grzecznie
Po 15 minutach czekania Salamandra na Lucy udali się do gildi.
-No to co Lucy stworzymy drużynę ? - zapytał Natsu i posłał jej szczery uśmiech .
-No jasne -odparła magini Gwiezdnej Energii.
-Idziemy na misję !! -krzyknął i pobiegł jak najszybciej umiał do gildii ciągnąc przy tym blond włosą .
-O-okej -powiedziała i uśmiechnęła się promienie . Nareszcie poczuła ,że żyje . Wreszcie znalazła przyjaciół ,na których zawsze może liczyć. A zwłaszcza na niego , popatrzyła na różowo włosego , który ściskał jej rękę i biegł do gildii. Podbiegli pod gildię i weszli do środka . Przywitały ich uśmiechy na twarzach przyjaciół i wesołe powitania. Tak , była zadowolona z tego wyboru . Było tylko jedno 'ale' . Jej ojciec jest bogaty zrobi wszystko by ją odnaleźć i dołączyć do swojego zysku i wykorzysta swoje pieniądze na wynajęcie jakiejś wrogiej gildii . To było to czego najbardziej się obawiała, że zaatakuje jej nowych przyjaciół . Ale to się nie wydarzy będzie ćwiczyć tak długo aż ich ochroni . Od teraz stanie się ich tarczą . Jej gwiezdni przyjaciele pomogą jej w tym . Podpisała już z wszystkimi kontrakty . Teraz musi nauczyć się z nimi współpracować.
-Lucy chodź wybierzmy jakąś misję - wyrwał ją z transu Smoczy Zabójca. 
-Hai -odpowiedziała i poszli pod tablicę . Stał tam odwieczny rywal Natsu -Gray . To z nim wczoraj rozmawiała a nawet tańczyła ( Lucynka się upiła ^^) .
-O widzę ,że idziecie na misję chyba pozwolę sobie do was dołączyć - powiedział Fullbuster 
-Nikt Cię tu nie chce mrożonko - wypowiedział Dragneel
-Jak nie to nie a więc to ja pójdę na misję wartą 4.000.000 klejnotów. -odpowiedział i pomachał im kartką przed oczami .
-ILE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -krzyknęli oboje tak ,że usłyszała ich pewnie połowa Magnolii .
-To chcecie iść ze mną ? - zapytał kładąc nacisk na ostatnie dwa słowa
-Oczywiście ,że tak!!! -wykrzyknęli pełni entuzjazmu.
Podeszli do Miry pokazali jej kartkę i wyszli. Od razu wyruszyli na dworzec i wsiedli do pociągu za Grayem. Gdy dojechali na miejsce ze wszystkich stron otaczały ich góry . Ich zadaniem było pokonanie panującego nieopodal groźnego pająka. Udali się więc w stronę domu zleceniodawcy . Tam opowiedziano im wszystko o wielkim pająku i o miejscu ,w którym się znajduje . Od razu postanowili wyruszyć a ponieważ ,że pająk mieszkał na najwyższym szczycie tego miejsca musieli wspiąć się na górę . Na szczęście na górę prowadziły schody . Magowie zaczęli po nich wchodzić . Na początku nie wydawało im się to takie złe ale po przejściu kilkudziesięciu kilometrów byli już tak zmęczeni ,że ledwo włóczyli nogami. Nagle kawałek schodka się odłamał a Hearfillia spadła w dół.
-Lucy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknął Natsu.
-Spokojnie Natsu złapałem ją - powiedział to nie kto inny niż Stig Eucllife z gildi Sabertooth .
-Stig ! Co ty tu robisz ?-zapytał i zbiegł na dół a razem z nim Gray ,który był tak przejęty ,że nie potrafił się wysłowić .Nagle na rękach Eucliffa obudziła się blondwłosa.
-Cześć ślicznotko -przywitał się chłopak
-Kim jesteś ?-zapytała
-Nie martw się uratowałem Cię przed upadkiem - powiedział i pogłaskał ją po głowie .
-Dziękuję -powiedziała i wtóliła się w Stiga a z jej oczu popłynęły łzy -Naprawdę Ci dziękuje.
Po tych słowach zasnęła .
-Nie ma za co -odparł

`Aiko


Hejka co tam u was ? Ja właśnie leżę w szpitalu bo z moją nogą jest coś nie tak . Jest złamana w trzech miejscach a do tego skręcona . Ja to mam pecha normalnie. Ale dzięki temu mogłam napisać dla was dłuższy rozdzialik . Komentujcie !! Dla was to minuta a mnie cieszy jak nie wiem :D



wtorek, 3 czerwca 2014

Rozdział 2 - Mag Gwiezdnej Energii


Do blond włosej podeszła barmanka gildii- Mirajane Stauruss .
-Witaj, jak się nazywasz ?-zapytała Mira i posłała jej serdeczny uśmiech.
-Lucy He.. -zaczęła ale nie dokończyła po czym posłała barmance nerwowy uśmiech.
Nagle podeszła do niej dwójka chłopaków w jej wieku.
-A nazwisko ?-zapytał ten różowo włosy 
-Nie jest Ci potrzebne -odpowiedziała szybko
-Tajemnicza jesteś -powiedział drugi 
-I co z tego ? A poza tym nie przepadam za rozmawianiem ze striptizerami -powiedziała śmiejąc się przy tym
-Aaa! Kiedy to się stało! -krzyknął i poszedł szukać zagubionej garderoby.
-Hahahaha! Ale Ci dowaliła mrożonko !-zaczął krzyczeć tarzając się ze śmiechu
W tym czasie do Lucy podeszła Mirajane .
-Ten co szuka teraz ubrań to Gray a ten - wskazała na różowo włosego -to Natsu .
-Jak mnie nazwałeś płomyczku !?- krzyknął Gray
-A ty mnie jak!? - zawołał Natsu
-Chcesz się bić !!?
-Z tobą zawsze!
Po tej wymianie zdań rzucili się na siebie i zaczęli okładać się pięściami . Przyglądająca się temu dziwnemu zjawisko Heartfillia zauważyła kumulujący się prawej ręce Natsu ogień, a za to w rękach Graya zauważyła lód. 
-Tu jest tak zawsze ? -zapytała Mirę
-Tak oni od małego się tak biją więc dla nikogo tu nie stwarza to problemu- wytłumaczyła
-Natsu! Gray ! Co wy robicie ? -nagle do gildii weszła czerwono włosa kobieta w zbroi - Erza Scarlet zwana również Tytanią.
-E-e-erza- jąkał się Dragneel - A-a-ale-e m-my s-się l-lubi-imy .-I objął przy tym Fullbustera.
-Jeszcze raz zobaczę ,że się bijecie to wtedy dam wam takiego kopa ,że się nie pozbieracie -powiedziała i odeszła od nich a oni uciekli chowając się za Laxusem Dreyarem wnukiem mistrza gildii .
-Laxus bądź naszą tarczą ! -krzyknął smoczy zabójca.
-A wam co się stało ?-zapytał
-E-e-erza wróciła !-powiedział Gray . Nagle Drayarowi przypomniało się ,że po ostatniej imprezie wywalił Erzie ciasto .
-No to ja się zmywam chłopaki -i wybiegł z gildii tak szybko jak się dało .
-Nowy członek ? -zapytała Erza Lucy 
-Tak,zamierzam dołączyć do gildii -odpowiedziała
-Jestem Erza - przedstawiła się Tytania
-A ja jestem Lucy.
-Czyżby nowy rekrut ? -powiedział mistrz gildii Makarov Dreyar .
-Tak nazywam się Lucy.
-Mira zrobiłaś Lucy znak gildii? -zapytał
-Chodź zrobię Ci znak- i pociągnęła za sobą blondynkę - Jaki chciałabyś znak?
- Różowy na prawej dłoni .
-No to imprezka !-krzyknął misrz
-Aye!!-odkrzyknęła reszta gildii. Zabawa trwała w najlepsze ale blondwłosa czuła się już zmęczona otworzyła drzwi ale zatrzymał ją Salamander.
-Dokąd idziesz? -zapytał
-Do domu zmęczyłam się już -odpowiedziała 
-Odprowadzę Cię - a ta kiwnęłą głową na znak ,że się zgadza . Szli tak przez jakiś czas w ciszy.
-No to jakim jesteś magiem ?-zapytał Natsu
-Magiem Gwiezdnej Energii. Otwieram wrota przez ,które przywołuje duchy z innego wymiaru.
Doszli już pod jej dom ona stanęła i podziękowała a Natsu odszedł w stronę gildii. Lucy poszła na górę wykąpała się po czym zawiązała kontrakty jeszcze z czterema duchami. Po takim trudzie zasnęła.

`Aiko

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Rozdział 1 - Gildia Fairy Tail


-Lucy ! -zawołał Jude Heartfillia do swojej 17 już letniej córki .
Ta posłusznie przeszła przez korytarz i grzecznie zapukała do drzwi. Gdy usłyszała komendę 'wejść' otworzyła drzwi i weszła do środka. Gabinet Heartfilli był bardzo przestronny. Po prawej jego stronie znajdowały się schody , które prowadziły do biblioteczki. Na środku pokoju stało obszerne biurko ,za którym siedział Jude.
-Tak ojcze ?-zapytała gdy tylko przed nim stanęła 
-Jak już wiesz dzisiaj są twoje 17 urodziny (nie nie wie xD) . Najwyższy czas abyś i ty zajęła się interesami rodziny -zaczął
-Co masz przez to na myśli ?- powiedziała blond włosa
-O godzinie 18 odbędą się oficjalne zaręczyny , w których poślubisz syna rodu Kyojo- ciągnął mężczyzna
-ŻE COOO!!!! TY CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ!!!!! MYŚLISZ ,ŻE POŚLUBIE KOGOŚ KOGO NAWET NIE ZNAM !!!!! W ŻYCIU SIĘ NA TO NIE ZGADZAM!!!!- krzyczała Lucy - Poza tym mam swoje własne życie -dodała już spokojniejszym głosem i wyszła z pomieszczenia.
Od razu pobiegła do swojego pokoju popłakując przy tym cicho. Żałowała ,że nie ma kogoś kto by ją teraz wspierał. Od razu odrzuciła tę myśl. Nie mogła się od tak poddać . Spakowała wszystkie ciuchy do małej walizki a do portfela odłożyła wszystkie zaoszczędzone klejnoty. Poczekała do 16 i wybiegła z domu. Kierowała się  w kierunku stacji, nie mając żadnego określonego kierunku jazdy . Nagle wpadła jej do głowy pewna myśl. Wsiadła do pociągu kierującego się do Magnoli. Było to miasto ,w którym znajdowała się najpotężniejsza gildia magów- Fiary Tail. Kilka dni przed odejściem mamy do nieba pozostawiono jej kilka kluczy do otwierania Gwiezdnych Bram. Usiadła w wolnym przedziale i wyciągnęła złoty klucz . Wyryty był na nim znak lwa. 
-Otwórz się Bramo Lwa: Leo!-zawołała , a przed nią ukazał się pomarańczowo włosy młodzieniec ubrany w czarny garnitur.
-Witaj Lucy -przywitał się
-Skąd znasz moje imię ?- zapytała
-Layla sporo mi o tobie opowiadała a po wyglądzie stwierdziłem ,że jesteś jej córką-wytłumaczył- to co podpisujemy kontrakt ?
-Jaki kontrakt?
-Każdy Mag Gwiezdnej Energii musi zawiązać kontrakt ze swoim duchem- zaczął- wybierasz wtedy dni ,w które możesz go przyzwać.
-Acha a więc to oto chodziło-powiedziała usadysfakcjonowana blondynka- no to kiedy mógłbyś być moim duchem ?
-W sumie odpowiada mi codziennie-powiedział
A Heartfillia zanotowała sobie w zeszycie to co powiedział. W tym czasie Leo podszedł do blond włosej i szepnął jej do ucha:
-Pamiętaj ,że zawsze jestem przy tobie -po tych słowach zniknął. 
Lucy zdołała związać kontrakt jeszcze z trzema innymi duchami : Aries, Sagitariusem i Gemini. Po podpisaniu z nimi kontraktu znużona poszła spać. Obudził ją godzinę później konduktor i oznajmił ,że są już w Magnoli. Ta pospiesznie wyszła z pociągu i zaczęła szukać jakiegoś nowego lokum. Jak na zawołanie przed jej oczami ukazało się ogłoszenie i wykupieniu mieszkania za 70.000 klejnotów. Blondwłosa nawet się nie zastanawiała tylko weszła podpisała papiery i wprowadziła się do mieszkania. Mieszkanie było przytulne i tętniące żywymi kolorami. Łazienka była dość duża z wanną co bardzo uradowało Lucy. Po wzięciu odprężającej kąpieli magini poszła spać.
Następnego dnia obudziły ją promyki słońca przebijające się do wnętrza jej pokoju. Wstała i poszła wykonać poranne czynności. Ubrała się w krótkie spodenki i niebieską bluzkę na ramiączkach . Zjadła pospiesznie śniadanie z produktów zabranych z domu i wyszła na zewnątrz. Od razu udała się w stronę najbardziej hucznego budynku w mieście -gildii Fairy Tail. Gdy tylko weszła do środka powiedziała:
-Chciałabym dołączyć do gildii.
Wszystkie spojrzenia skierowane były teraz na nią.



`Aiko

Hej, cześć i siema! Od dzisiaj będę pisać dla was bloga o Fairy tail. Uważam ,że ze wszystkich anime najłatwiej pisze się właśnie o Fairy Tail. A więc miłego czytania na moim blogu!

`Aiko