Rozdział 3 - Upadek
Na ulicach dało się zobaczyć ludzi chodzących po ulicach Magnolii . W pokoju pewnej blondwłosej dziewczyny dało się zauważyć Lucy i...Natsu ,który w nocy wszedł do pokoju Lucy . Hearfillia obudziła się i przeciągnęła nagle zauważyła koło siebie różowowłosego .
-Natsu co ty tu robisz !!!? -krzyknęła
-Lucy bądź trochę ciszej chce mi się spać -odarł zaspany i zasnął
Mimo , że bardzo krótko znała chłopaka postanowiła udać się za radą Miry.
-Natsu obiad -powiedziała
-CO!GDZIE!-dosłownie wyskoczył z łóżka i pobiegł do jadalni
-No to teraz muszę mu go robić . Ehhh... no i co ja zrobiłam -westchnęła Heartfillia i chwyciła się za głowę .
Weszła do kuchni a obok zobaczyła Dragneela siedzącego w jadalni. Ominęła go i zaczęła przygotowywać obiad gdyż była już 14 . Przygotowanie naleśników zajęło jej około 10 minut . Gdy tylko podała do stołu Natsu dosłownie rzucił się na jedzenie.
-Smacznego ! -krzyknął gdy blondwłosa zaczęła jeść
-Dziękuję -odpowiedziała grzecznie
Po 15 minutach czekania Salamandra na Lucy udali się do gildi.
-No to co Lucy stworzymy drużynę ? - zapytał Natsu i posłał jej szczery uśmiech .
-No jasne -odparła magini Gwiezdnej Energii.
-Idziemy na misję !! -krzyknął i pobiegł jak najszybciej umiał do gildii ciągnąc przy tym blond włosą .
-O-okej -powiedziała i uśmiechnęła się promienie . Nareszcie poczuła ,że żyje . Wreszcie znalazła przyjaciół ,na których zawsze może liczyć. A zwłaszcza na niego , popatrzyła na różowo włosego , który ściskał jej rękę i biegł do gildii. Podbiegli pod gildię i weszli do środka . Przywitały ich uśmiechy na twarzach przyjaciół i wesołe powitania. Tak , była zadowolona z tego wyboru . Było tylko jedno 'ale' . Jej ojciec jest bogaty zrobi wszystko by ją odnaleźć i dołączyć do swojego zysku i wykorzysta swoje pieniądze na wynajęcie jakiejś wrogiej gildii . To było to czego najbardziej się obawiała, że zaatakuje jej nowych przyjaciół . Ale to się nie wydarzy będzie ćwiczyć tak długo aż ich ochroni . Od teraz stanie się ich tarczą . Jej gwiezdni przyjaciele pomogą jej w tym . Podpisała już z wszystkimi kontrakty . Teraz musi nauczyć się z nimi współpracować.
-Lucy chodź wybierzmy jakąś misję - wyrwał ją z transu Smoczy Zabójca.
-Hai -odpowiedziała i poszli pod tablicę . Stał tam odwieczny rywal Natsu -Gray . To z nim wczoraj rozmawiała a nawet tańczyła ( Lucynka się upiła ^^) .
-O widzę ,że idziecie na misję chyba pozwolę sobie do was dołączyć - powiedział Fullbuster
-Nikt Cię tu nie chce mrożonko - wypowiedział Dragneel
-Jak nie to nie a więc to ja pójdę na misję wartą 4.000.000 klejnotów. -odpowiedział i pomachał im kartką przed oczami .
-ILE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -krzyknęli oboje tak ,że usłyszała ich pewnie połowa Magnolii .
-To chcecie iść ze mną ? - zapytał kładąc nacisk na ostatnie dwa słowa
-Oczywiście ,że tak!!! -wykrzyknęli pełni entuzjazmu.
Podeszli do Miry pokazali jej kartkę i wyszli. Od razu wyruszyli na dworzec i wsiedli do pociągu za Grayem. Gdy dojechali na miejsce ze wszystkich stron otaczały ich góry . Ich zadaniem było pokonanie panującego nieopodal groźnego pająka. Udali się więc w stronę domu zleceniodawcy . Tam opowiedziano im wszystko o wielkim pająku i o miejscu ,w którym się znajduje . Od razu postanowili wyruszyć a ponieważ ,że pająk mieszkał na najwyższym szczycie tego miejsca musieli wspiąć się na górę . Na szczęście na górę prowadziły schody . Magowie zaczęli po nich wchodzić . Na początku nie wydawało im się to takie złe ale po przejściu kilkudziesięciu kilometrów byli już tak zmęczeni ,że ledwo włóczyli nogami. Nagle kawałek schodka się odłamał a Hearfillia spadła w dół.
-Lucy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknął Natsu.
-Spokojnie Natsu złapałem ją - powiedział to nie kto inny niż Stig Eucllife z gildi Sabertooth .
-Stig ! Co ty tu robisz ?-zapytał i zbiegł na dół a razem z nim Gray ,który był tak przejęty ,że nie potrafił się wysłowić .Nagle na rękach Eucliffa obudziła się blondwłosa.
-Cześć ślicznotko -przywitał się chłopak
-Kim jesteś ?-zapytała
-Nie martw się uratowałem Cię przed upadkiem - powiedział i pogłaskał ją po głowie .
-Dziękuję -powiedziała i wtóliła się w Stiga a z jej oczu popłynęły łzy -Naprawdę Ci dziękuje.
Po tych słowach zasnęła .
-Nie ma za co -odparł
`Aiko
Hejka co tam u was ? Ja właśnie leżę w szpitalu bo z moją nogą jest coś nie tak . Jest złamana w trzech miejscach a do tego skręcona . Ja to mam pecha normalnie. Ale dzięki temu mogłam napisać dla was dłuższy rozdzialik . Komentujcie !! Dla was to minuta a mnie cieszy jak nie wiem :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz