Rozdział 1 - Gildia Fairy Tail
-Lucy ! -zawołał Jude Heartfillia do swojej 17 już letniej córki .
Ta posłusznie przeszła przez korytarz i grzecznie zapukała do drzwi. Gdy usłyszała komendę 'wejść' otworzyła drzwi i weszła do środka. Gabinet Heartfilli był bardzo przestronny. Po prawej jego stronie znajdowały się schody , które prowadziły do biblioteczki. Na środku pokoju stało obszerne biurko ,za którym siedział Jude.
-Tak ojcze ?-zapytała gdy tylko przed nim stanęła
-Jak już wiesz dzisiaj są twoje 17 urodziny (nie nie wie xD) . Najwyższy czas abyś i ty zajęła się interesami rodziny -zaczął
-Co masz przez to na myśli ?- powiedziała blond włosa
-O godzinie 18 odbędą się oficjalne zaręczyny , w których poślubisz syna rodu Kyojo- ciągnął mężczyzna
-ŻE COOO!!!! TY CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ!!!!! MYŚLISZ ,ŻE POŚLUBIE KOGOŚ KOGO NAWET NIE ZNAM !!!!! W ŻYCIU SIĘ NA TO NIE ZGADZAM!!!!- krzyczała Lucy - Poza tym mam swoje własne życie -dodała już spokojniejszym głosem i wyszła z pomieszczenia.
Od razu pobiegła do swojego pokoju popłakując przy tym cicho. Żałowała ,że nie ma kogoś kto by ją teraz wspierał. Od razu odrzuciła tę myśl. Nie mogła się od tak poddać . Spakowała wszystkie ciuchy do małej walizki a do portfela odłożyła wszystkie zaoszczędzone klejnoty. Poczekała do 16 i wybiegła z domu. Kierowała się w kierunku stacji, nie mając żadnego określonego kierunku jazdy . Nagle wpadła jej do głowy pewna myśl. Wsiadła do pociągu kierującego się do Magnoli. Było to miasto ,w którym znajdowała się najpotężniejsza gildia magów- Fiary Tail. Kilka dni przed odejściem mamy do nieba pozostawiono jej kilka kluczy do otwierania Gwiezdnych Bram. Usiadła w wolnym przedziale i wyciągnęła złoty klucz . Wyryty był na nim znak lwa.
-Otwórz się Bramo Lwa: Leo!-zawołała , a przed nią ukazał się pomarańczowo włosy młodzieniec ubrany w czarny garnitur.
-Witaj Lucy -przywitał się
-Skąd znasz moje imię ?- zapytała
-Layla sporo mi o tobie opowiadała a po wyglądzie stwierdziłem ,że jesteś jej córką-wytłumaczył- to co podpisujemy kontrakt ?
-Jaki kontrakt?
-Każdy Mag Gwiezdnej Energii musi zawiązać kontrakt ze swoim duchem- zaczął- wybierasz wtedy dni ,w które możesz go przyzwać.
-Acha a więc to oto chodziło-powiedziała usadysfakcjonowana blondynka- no to kiedy mógłbyś być moim duchem ?
-W sumie odpowiada mi codziennie-powiedział
A Heartfillia zanotowała sobie w zeszycie to co powiedział. W tym czasie Leo podszedł do blond włosej i szepnął jej do ucha:
-Pamiętaj ,że zawsze jestem przy tobie -po tych słowach zniknął.
Lucy zdołała związać kontrakt jeszcze z trzema innymi duchami : Aries, Sagitariusem i Gemini. Po podpisaniu z nimi kontraktu znużona poszła spać. Obudził ją godzinę później konduktor i oznajmił ,że są już w Magnoli. Ta pospiesznie wyszła z pociągu i zaczęła szukać jakiegoś nowego lokum. Jak na zawołanie przed jej oczami ukazało się ogłoszenie i wykupieniu mieszkania za 70.000 klejnotów. Blondwłosa nawet się nie zastanawiała tylko weszła podpisała papiery i wprowadziła się do mieszkania. Mieszkanie było przytulne i tętniące żywymi kolorami. Łazienka była dość duża z wanną co bardzo uradowało Lucy. Po wzięciu odprężającej kąpieli magini poszła spać.
Następnego dnia obudziły ją promyki słońca przebijające się do wnętrza jej pokoju. Wstała i poszła wykonać poranne czynności. Ubrała się w krótkie spodenki i niebieską bluzkę na ramiączkach . Zjadła pospiesznie śniadanie z produktów zabranych z domu i wyszła na zewnątrz. Od razu udała się w stronę najbardziej hucznego budynku w mieście -gildii Fairy Tail. Gdy tylko weszła do środka powiedziała:
-Chciałabym dołączyć do gildii.
Wszystkie spojrzenia skierowane były teraz na nią.
`Aiko
No zapowiada się ciekawie . Lucynka jak zwykle wydziera się na ojczulku ale to norma:* Było też kilka literówek ale to taki szczegół. Szkoda że rozdzialik taki krótki ale Ci wybaczę w końcu pierwszy rozdział:D
OdpowiedzUsuńWenę ślę
Yachiru